Business casual: do biura na luzie?

Business casual: do biura na luzie?

Business casual to luźniejszy styl biznesowy, wciąż formalny, ale z odrobiną swobody w postaci elementów ze stylu casual. Kiedy możemy sobie na to pozwolić? Przede wszystkim w “casual fridays”, jeżeli w waszej firmie takie są, piątki, kiedy nie zaplanowano żadnych spotkań z klientami, kiedy można sobie trochę odprężyć się w rozumieniu restrykcyjnego dress-code’u. Również kiedy zastanawiamy się, w co mamy się ubrać na konferencje, w delegacje, na jakieś nieformalne szkolenia czy firmowe wyjazdy integracyjne – to też patrzymy akurat w tym kierunku – biznesowym swobodnym. Na co możemy liczyć? Jaką dokładnie swobodę możemy sobie pozwolić, jeśli wciąż chodzi o styl biznesowy? Jak nie przesadzić, ale też skorzystać się z okazji? Właśnie zamierzam to teraz wyjaśnić.

Postaw na kolor strojów biznesowych

Skoro business casual to styl luźniejszy od stricte biznesowego, więc najpierw pobawmy się kolorami. Odstawmy tradycyjne formalne kolory – czarny, szary, granatowy – i zamieńmy je na jaśniejsze, bardziej intensywne. To dotyczy zarówno ubrań, jak i akcesoriów. Na przykład połączenie kolorowych czółenek z bluzką w tym samym kolorze urozmaici stylizację na dobre. Jednak cały wizerunek zostawiamy neutralny, w stylu formalnym.

Desenie

Jestem świadoma tego, że desenie dla większości z nas to iście cienki lód, na który mało kto ośmieli się stać. A jednak podejmować ryzyko od czasu do czasu to bardzo dobrze dla wyostrzenia zmysłów, no nie? Jeżeli zamiast czarnej założyć spódnicę z ciekawym (nie zwierzęcym, bez przesady!) geometrycznym nadrukiem, w kratę, w paski, o długości midi, górę pozostawiając w neutralnym stylu, czyli w bieli lub złamanej bieli – to będzie już zupełnie nowy outfit – bardziej dynamiczny i ciekawy, a najważniejsze – wcale nie nudny!

Sukienki

Okazje, kiedy możemy korzystać się z business casual, to także najwyższy czas na sukienki. Przecież nie ma nic bardziej kobiecego i zmysłowego od dobrze dobranej sukienki. Fason? Zależy od figury – etui czy kopertowa, mniej lub więcej dopasowana, byleby bez niedorzecznych rozpięć i głębokich dekoltów. Sukienka z cienkimi ramiączkami lub wcale bez nich – też niezbyt udany pomysł. Postaw na sukienki z gładkiej tkaniny w spokojnych kolorach lub w delikatny wzór. I jak zawsze, świetnie się sprawdzają akcesoria. Bardziej kolorowa, niż zwykle, torebka, pasek, szalik czy nawet zegarek urozmaicą stylizację.

Spodnie

Spodnie powinny być eleganckie. Na szczęście teraz mamy fasonów eleganckich spodni do wyboru do koloru – cygaretki, o prostych lub o szerokich nogawkach, rurki. Nie polecam dzwonów i płytkich biodrówek, jak i oczywiście dżinsów wcale. Znów – to świetna okazja by pobawić się kolorami, a nawet wybrać spodnie z nadrukiem. Górę w takim razie można pozostawić stonowaną, spokojną – to zapewni nam, że cała stylizacja nie będzie krzyczącą, aczkolwiek nie codzienną.

Góra

Formalną marynarkę zamieniamy na miękki kardigan lub swetr, czy zarówno marynarkę, lecz w jaśniejszym kolorze, dwurzędową, jednorzędową lub wcale bez zapięcia. Masz dość noszenia białej bluzki? Zamień ją na gładki top – z gładkiej tkaniny, w jednym kolorze lub delikatnym wzorze.

Co oprócz szpilek?

Jeśli chodzi o obuwie, to dopuszczalne są oczywiście czółenka, półbuty na niewysokim obcasie, także baleriny i buty z odkrytym palcem. Przede wszystkim liczy się obuwie dobrej jakości i pasujące lub dopełniające całą stylizację.

Japonki, sandały i tenisówki należy zostawić na inną okazję, nie związaną z życiem zawodowym.

Bez przesady!

Mówiąc business casual, strasznie się cieszymy z wyrazu casual, jednak nie zapominajmy, że to wciąż business, czyli formalny styl, a więc musimy zachować powściągliwość w wyborze elementów casual.

Wydaje się oczywiste, a jednak czuję się zobowiązana wymienić to, czego nie powinno być wśród rzeczy w stylu business casual. Przede wszystkim ubrania, które da się potraktować jako erotyczne: przezroczyste bluzki, topy o głębokim dekolcie, bez ramiączków i podobne; spódniczki i sukienki mini; niedorzeczne wzory, jak i ich nadmiar, napisy o prowokatywnym lub reklamnym charakterze, nadruki z logo (jeśli owszem to nie logo waszej firmy); zbyt duża ilość koralików, brokatu, nadmiar biżuterii.

Reasumując, mogę powiedzieć, że w zasadzie mamy swobodę, ale nieco ograniczoną. Zaszaleć można, ale ostrożnie i z umiarem. Urozmaicamy, ale nie wszystko naraz – górę lub dół, ubrania czy akcesoria, kolor albo krój. Taka swoboda może się wydawać niezbyt hojną, ale i w tych ramach da się wykazać swoją indywidualność i dobry gust.

Kommentarze